Ciekawe czy wygra Romney?
Mi się i tak wydaje, że to i tak nie ma znaczenia. Pamiętam jak u Nas wygrał Pis i cały czas mówili jak to będzie źle, że giełdy spadną, kapitał zagraniczny od nas odejdzie i takie tam głupoty.
Teraz rynki żyją wyborami w Usa. Cały ten cyrk ze zmianą najważniejszej głowy w największym mocarstwie nie ma wpływu na realna gospodarkę. Chwilowo może być zachwyt nad zwycięscą i indexy mogą trochę iść do góry. Ale później przyjdzie chłodny prysznic i wszczyscy się zastanowią co to zmieni. Bo zmiana rządzących w rozwiniętych krajach nie ma znaczenia. Jedynie zmiana w krajach 3-świata takim jak była Polska 23 lata temu. To to była wielka rewolucja w Polsce, a teraz jak zmienia się prezyden z Komorowskiego na np.Palikota to nie ma znaczenia. Wiadomo u nas prezyden to turysta który podróżuje po świecie za darmo, który może tylko vetować ustawy, a w Usa to głowa państwa. Wybory w stanach można u nas porównać do zmiany premiera. Biorąc pod uwage zmiane na stanowisku premiera z Tuska na Kaczyńskiego-co się może zmienić. Nic oprócz tego że Kaczyński będzie więcej w TV, a gospodarka i tak będzie się toczyć własnym torem.
Powyższe zdjęcie obrazuje, że ten który dojdzie do władzy będzie chciał mieć więcej.
Co do portfela inwestycyjnego na razie czekam.

0 komentarze:
Prześlij komentarz